Content
Przygotowując się na przejazd pociągiem pamiętaj o dodatkowej opłacie, która nie jest uwzględniona w cenie komunikacji miejskiej. By móc skorzystać z pociągu należy zapłacić dodatkowo za samo wejście na lotniskową stację, które kosztuje kilkanaście dolarów. Korzystając z autobusów nie ponosimy dodatkowych kosztów. W 2019 roku otwarto pierwszą linię metra, w północnej części metropolii i planuje się jej dalszy rozwój. Podobnie jak w innych środkach komunikacji, za bilety służy doładowana karta Opal.
Jeżeli jeszcze kiedyś przyjdzie mi tam podróżować to zdecydowanie zostanę dłużej. Według Urban Living Index, Crows Nest jest najbardziej przyjaznym miejscem do życia w Sydney. Inne przedmieścia, które uzyskały wysokie oceny to North Sydney, Lavender Bay, Neutral Bay, Kirribilli, jak również Manly i Fairlight.
Wybrałam się jednak do położonego w pobliżu Fish Market (15 min spacerem).Fish Market, czyli market rybny, gdzie można zjeść ryby, owoce morza – w każdej postaci. Znajdziesz tam wiele restauracji ze świeżymi rybami, sushi, zupami – wszystko co dusza zapragnie. Najwyższym budynkiem w mieście jest wieża obserwacyjna Tower Eye. Wieża znajduje się w centrum handlowym Westfield i wejście na nią znajduje się właśnie w centrum handlowym.
Znajdź sprofilowany kurs, który by Cię interesowały i dodaj go do swojego kosztorysu. Kurs językowy + kurs zawodowy oraz dodać usługi takie jak zakwaterowanie czy ubezpieczenie. W przypadku jego braku zaproponujemy inną, zbliżoną alternatywę. Szkoły znamy osobiście i z poleceń naszych studentów – chętnie się dzielimy tą cenną wiedzą.
.jpeg)
Jest kilka miejsc w okolicach Sydney, ale bez samochodu ciężko do nich dotrzeć. Wybrałam się zatem do parku Featherdale położonego 40 km od centrum miasta, gdzie znajdują się kangury, koale i inne zwierzaki typowe dla Australii. Z Opery rozpościera się piękny widok na Circular Quay, czyli chyba najsłynniejszy port w mieście. Odpływają stąd promy do wszystkich popularnych miejsc w Sydney, a także statki wycieczkowe. Jest tu bardzo dużo restauracji, kawiarenek, klubów. Wieczorem miejsce wygląda jak jedna, wielka imprezowania na wolnym powietrzu.
Nie powiedziałabym, że jest to starówka, bo tej oryginalnej architektury za wiele nie zostało. Prawdę mówiąc jest jej na tyle mało, że ciężko nawet zobaczyć różnicę między The Rocks a współczesnymi dzielnicami miasta. Jest tam jednak dosyć uroczo i klimatycznie a to głównie za sprawą licznych restauracji i kawiarenek. Nie jest tam aż tak tłoczno i turystycznie jak na Circular Quay i można spędzić tam spokojny wieczór.
W mieście i jego okolicach znajdziecie ponad 30 wspaniałych plaż, a każda z nich oferuje coś wyjątkowego. Najbardziej znana to oczywiście Bondi Beach, gdzie można spacerować malowniczą promenadą Bondi do Coogee Coastal Walk, podziwiając skaliste klify i bezkresny ocean. Miasto słynie ze swojej zapierającej dech w piersiach zatoki, gdzie łodzie kołyszą się na falach w otoczeniu ikonicznych widoków, ale Sydney ma do zaoferowania znacznie więcej. To miasto, które płynnie łączy bogatą kulturę Aborygenów z kolonialną historią i nowoczesnym stylem życia. Wykończyło Cię zbyt długie "zwiedzanie" Kings Cross? Polecamy Bondi Beach – bardzo popularne miejsce, gdzie stałymi bywalcami są surferzy, pływacy i miłośnicy opalania.
Jeśli jesteśmy sami trochę słabo siedzieć parę godzin, by przez 15 minut oglądać fajerwerki. Miejsce darmowe, ale trzeba być wcześniej by zając dobre miejsca. Stąd najlepiej widać fajerwerki, ponieważ mamy widok zarówno na Operę jak i na Harbour Bridge. Formalne zakończenie budowy zwieńczyło otwarcie opery 20 października 1973. Ceremonię uświetniło przybycie królowej Elżbiety II. Niestety zabrakło wśród gości Jørna Utzona, który ostentacyjnie nie został zaproszony.
W takich miejscach obserwuję ludzi, którzy schowani za garniturami i kubkami kawy z sieciówek pędzą do wind wywożących ich na wysokie piętra budynków. Czasem się zastanawiam, ilu z nich chciałoby być gdzie indziej. Biznesowa dzielnica Sydney to takie finansowe centrum dowodzenia Australii. Budowla prezentuje się imponująco, chociaż przyznam, że myślałam, że będzie większa. Operę koniecznie trzeba zobaczyć w ciąg dnia, w nocy (budynek jest przepięknie podświetlony), a także z wody (dobrze ją widać na promie płynącym na plażę Manly).